Widzisz wypowiedzi wyszukane dla hasła: otworzyć oddział firmy
Temat: Na jakich zasadach otworzyć oddział firmy?
Chcialbym otworzyc oddzial firmy dzialajacej w innym miescie. Nie wiem za
bardzo jaka forme wspolpracy zaproponowac, mysle, ze forma jakiejkolwiek
spolki odpada. Problem polega na tym, ze chcialbym zabezpieczyc sie przed
ingerencja glownej firmy w zmiany personalne mojej firmy bedacej ich
oddzialem. Z mojego punktu widzenia otworzenie ich oddzialu robi ze mnie ich
pracownika ze wszystkimi tego konsekwencjami. Myslalem o franchisingu.
Moze ktos jest w stanie poradzic mi jak to rozwiazac w sposob najlepszy dla
mnie.
Dziekuje
Przeglądaj więcej odpowiedzi
Temat: Na jakich zasadach otworzyć oddział firmy?
Chcialbym otworzyc oddzial firmy dzialajacej w innym miescie. Nie wiem za
bardzo jaka forme wspolpracy zaproponowac, mysle, ze forma jakiejkolwiek
spolki odpada. Problem polega na tym, ze chcialbym zabezpieczyc sie przed
ingerencja glownej firmy w zmiany personalne mojej firmy bedacej ich
oddzialem. Z mojego punktu widzenia otworzenie ich oddzialu robi ze mnie
ich
pracownika ze wszystkimi tego konsekwencjami. Myslalem o franchisingu.
Moze ktos jest w stanie poradzic mi jak to rozwiazac w sposob najlepszy
dla
mnie.
Dziekuje
moze spolka komandytowa?
nie znam szczegolow, ale moj byly szef (dyrektor oddzialu) uwazal docelowe
przejscie w ta forme za swoja najlepsza perspektywe w firmie
Temat: Na jakich zasadach otworzyć oddział firmy?
Użytkownik "cross" <crossbo@poczta.onet.plnapisał w wiadomo ci
Chcialbym otworzyc oddzial firmy dzialajacej w innym miescie. Nie wiem za
bardzo jaka forme wspolpracy zaproponowac,
nie napisales czym sie firma zajmuje ale moze dobra bedzie umowa o
dystrybucje lub agencyjna?!
pozdraiwam,
R_K
Temat: Na jakich zasadach otworzyć oddział firmy?
Chodzi mi o nieduza, ale sprawna firme leasingowa. Dziala ona na rynku
dobrych pare lat, ma wyrobiona marke. Wedlug mnie forma filii (oddzialu)
powoduje, ze pomimo tego, ze bede ja prowadzil to moim bezposrednim
pracodawca bedzie firma glowna. Oznacza to, ze np. po okresie "rozkrecania"
moge zostac zastapiony kims innym.
Dodatkowo chce w oddzial zainwestowac, czyli pozbawic glowna firme
jakichkolwiek kosztow tworzenia odzdzialu.
Użytkownik "cross" <crossbo@poczta.onet.plnapisał w wiadomo ci
| Chcialbym otworzyc oddzial firmy dzialajacej w innym miescie. Nie wiem
za
| bardzo jaka forme wspolpracy zaproponowac,
nie napisales czym sie firma zajmuje ale moze dobra bedzie umowa o
dystrybucje lub agencyjna?!
pozdraiwam,
R_K
Temat: Poszukujemy operatora DTP
On 18 Sep 2003 07:29:22 GMT, igoR <ad@w.sigu wrote:
Chcesz się przyczepić, czy sprawdzić czy się nadajesz? ;-)
igoR, bez jaj. I to Ty mnie posądzasz o czepialstwo? :)))
Poważnie, z czystej ciekawości pytam, chcę sobie pooglądać jaka jest
jakość druku. A czy się nadaję? Hmm... myślę że jestem do tego
stworzony :)) Niestety, mieszkam za daleko. Jeśli firma otworzy
oddział bliżej mnie to się zgłoszę na pewno ;)
BTW bardziej kłopotliwe w przygotowaniu ww. wzorów jest właśnie flexo.
Ten ból znam :)
pozdr
Jarek
Temat: Poszukujemy operatora DTP
18 wrz 2003, Jarek P. pisze w
news:8iuimv47ion9gbcpna91158mvq5ja208io@4ax.com:
A czy się nadaję? Hmm... myślę że jestem do tego
stworzony :)) Niestety, mieszkam za daleko.
Eeeee, ściemniasz...
..ja jestem z Mielca ;-)
Jeśli firma otworzy
oddział bliżej mnie to się zgłoszę na pewno ;)
oddziałów jest wiele, niestety (?) marketing i dtp tylko tutaj i AFAIK
się to nie zmieni.
*Wypowiedź jest wyłącznie moją osobistą opinią a nie stanowiskiem firmy*
Przeglądaj więcej odpowiedziTemat: Dlaczego pracodawca nie odpowiada na CV?
> Np w Ernst&Young
nie rzucajcie nazwami firm to jest bez sensu
te oddzialy nie maja nic wspolnego z oddzialmai zachodnimi
(chodzi mi o traktowanie potencjalnego pracownika)
w pl pracuja jakies puste nedete buce
mialem kiedys smieszna historie
pracuje w duzej miedzynarodowej firmie
no i ta firma otworzyla oddzial w polsce poszukuja pracownikow
dokladnie to co robie tyle ze w innym kraju
no to wyslalem maila ze sluzbowego adresu z pytaniem o dodatkowe informacje na
temat oferty oraz napisalem ze pracuje w inym oddziale i takie inne pierdolki -
oczywiscie ZADNEJ odpowiedzi sie nie doczekalem- poprostu wielka nedza Przeglądaj więcej odpowiedzi
Temat: Ma pomysł na odwołanie prezydenta
Rozmawiam na co dzień z prezesami największych deweloperów w Krakowie i mówią mi
wprost - żeby załatwić szybko (normalnie) sprawę to trzeba zapłacić "odpowiednim
ludziom". Nie mówię o prezydencie ale wszystko jest poustawiane przez jego
ludzi. Czy to jest normalne że jeden z największych krakowskich deweloperów
czeka na odpowiedź od wiceprezydenta 1,5 roku??? Czy to jest miasto przyjazne
biznesowi? Inna bardzo duża firma otworzyła oddział we Wrocławiu - po tygodniu
zadzwonił do niego sam Dutkiewicz(!) i zaprosił na spotkanie z wiceprezydentem
odpowiedzialnym za deweloperkę oraz najważniejszymi dyrektorami poszczególnych
departamentów. W ciągu 2 godzinnej rozmowy przedstawiono mu zasady współpracy,
omówiono poszczególne tematy i umówiono kolejne spotkanie. Tak się robi biznes
na całym świecie i to jest właściwe i dojrzałe przywództwo!
To są twarde dowody ale nikt z tym nie pójdzie do prokuratury bo będzie
przekreślony biznesowo w ty mieście. Przeglądaj więcej odpowiedzi
Temat: Ma pomysł na odwołanie prezydenta
Kraków traci z tym prezydentem!
Powtórzę to jeszcze raz aby prawdę poznało wielu naiwnych obserwatorów:
Rozmawiam na co dzień z prezesami największych deweloperów w Krakowie i mówią mi
wprost - żeby załatwić szybko (normalnie) sprawę to trzeba zapłacić "odpowiednim
ludziom". Nie mówię o prezydencie ale wszystko jest poustawiane przez jego
ludzi. Czy to jest normalne że jeden z największych krakowskich deweloperów
czeka na odpowiedź od wiceprezydenta 1,5 roku??? Czy to jest miasto przyjazne
biznesowi? Inna bardzo duża firma otworzyła oddział we Wrocławiu - po tygodniu
zadzwonił do niego sam Dutkiewicz(!) i zaprosił na spotkanie z wiceprezydentem
odpowiedzialnym za deweloperkę oraz najważniejszymi dyrektorami poszczególnych
departamentów. W ciągu 2 godzinnej rozmowy przedstawiono mu zasady współpracy,
omówiono poszczególne tematy i umówiono kolejne spotkanie. Tak się robi biznes
na całym świecie i to jest właściwe i dojrzałe przywództwo!
To są twarde dowody ale nikt z tym nie pójdzie do prokuratury bo będzie
przekreślony biznesowo w ty mieście. Przeglądaj więcej odpowiedzi
Temat: Jan T. pozostanie w areszcie
Kraków traci inwestorów
Rozmawiam na co dzień z prezesami największych deweloperów/firm w
Krakowie i mówią mi
wprost - żeby załatwić szybko (normalnie) sprawę to trzeba
zapłacić "odpowiednim
ludziom". Nie mówię o prezydencie ale wszystko jest poustawiane
przez jego
ludzi. Czy to jest normalne że jeden z największych krakowskich
deweloperów
czeka na odpowiedź od wiceprezydenta 1,5 roku??? Czy to jest miasto
przyjazne
biznesowi? Inna bardzo duża firma otworzyła oddział we Wrocławiu -
po tygodniu
zadzwonił do niego sam Dutkiewicz(!) i zaprosił na spotkanie z
wiceprezydentem
odpowiedzialnym za deweloperkę oraz najważniejszymi dyrektorami
poszczególnych
departamentów. W ciągu 2 godzinnej rozmowy przedstawiono mu zasady
współpracy,
omówiono poszczególne tematy i umówiono kolejne spotkanie. Tak się
robi biznes
na całym świecie i to jest właściwe i dojrzałe przywództwo!
To są twarde dowody ale nikt z tym nie pójdzie do prokuratury bo
będzie
przekreślony biznesowo w tym mieście. Przeglądaj więcej odpowiedzi
Temat: call centers - czy tam pracują sami Azjaci?
Niedlugo nie tylko w call center uslyszy sie hindusow. Moja firma otworzyla
oddzial w Indiach i zatrudnila tam 10 tysiecy ludzi oraz przejela druga firme. W
tej chwili wiekszosc uslug wykonywanych w UK jest tam przesuwana.
Niedlugo wiekszosc uslug informatycznych rowniez bedzie swiadczona z Indii.
Przeglądaj więcej odpowiedzi
Temat: Załóżyć swoją firmę korepetycyjną po studiach
Uwierz mi, że naprawdę wiem co piszę. Jakiś czas temu mój kolega zdecydował się otworzyć oddział firmy mobile english. Boże, ile on się nasłuchał na różnych forach właśnie takich opinii, że nie będzie miał klientów bo przecież prywatni korepetytorzy są tańsi, że trzeba płacić jakiś haracz, że zus, że lepiej na państwowym, itd...
Dziś koleś pracuje i owszem, ale tylko dlatego, że w swoim oddziale sam nie uczy, wyłącznie zatrudnia lektorów. Daje mu to dochód rzędu 3000 zł miesięcznie. Zusu nie płaci bo ma umowę o pracę, a nawet gdyb płacił to i tak jest na swoim, a jego praca (przypominam, że sam nie uczy) sprowadza się do odbierania telefonów.
Dlatego uwierz mi, że wiem jak to jest. I nie pisz, że ktoś ci dla jaj ściemnia bo się wstydzi. Widzę jakim autem jeździ i gdzie spędza wakacje. Dobrze zrobił, że się nie posłuchał. Ta firma widzę, że ma znacznie szerszą ofertę więc klientów też będzie więcej.
Jasne, że gwarancji nie ma, ale kumpel osiągnął rentowność po miesiącu, znasz drugą taka firmę?
Piszesz, że nie ma pewności, że będzie miał 3 godziny dziennie, to jest minimum. Myślisz kategoriami prywatnego korepetytora, który ogłasza się na słupach. Nie masz najwyraźniej pojęcia co może działać marketing. Takie firmy to przyszłość, pewnie za rok, dwa lub trzy już mało kto będzie się sam szukał korepetytora. Będą od tego firmy i po prostu kto pierwszy zacznie interes ten lepszy. Zupełnie inaczej ludzie postrzegają takiego nauczyciela z firmy a inaczej pana stasia z ogłoszenia z drzewa.
Językowcy biorą dużo, a mimo to kumpel zatrudnia kilkudziesięciu lektorów którzy pracują za stawki jakie proponuje. jest kilka powodów:
pracują legalnie
płacą podatki
mają udokumentowany staż pracy więc mogą sobie wklepać do cv
mają pewnie znacznie większą pewność zleceń , bo z tego co wiem to klienci podpisuja umowy.
Plusów na pewno jest dużo i jak już mówiłem to ma przyszłość, więc koledze radzę aby ryzkował. Przeglądaj więcej odpowiedzi
Temat: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie
tego nie wiemy, btw ilu twoich sąsiadów czyta systematycznie rzepę?
moi dostawcy wybudowali fajne oddziały za kilka mln. e. w Czechach i
na Węgrzech. Dlaczego nie w Bydgoszczy? Pewnie w takiej ichniej GW
były dwie węgierki przez półroku reklamujące hajduboszormeny? A
może chodziło o autostradę, która przebiega 15 km dalej bo tylko
sama 1 firma z polski kupuje tam 1 tir w tygodninu?
Skoro sam siebie dyskwalifikujesz merytorycznie - dlaczego
zakładasz, żę twoje oceny są trafne?
Latasz czasem służbowo? Samoloty jak pociągi muszą się komunikować.
To dlatego korzysta się z lotnisk w Warszawie, Berlinie, Wiedniu,
Wrocławiu i Poznaniu. Jak ktoś ma 6 godzin czekać na droższy samolot
gdzieś tam to woli przez Szczecin bryknąć do Berlina - tylko 2,5
godziny kartofliska a potem autobana i łączność ze światem.
Wtym takim torcie instrumentów promocyjnych produktu "miasto"
większy nacisk kładzie się na to czego szuka adresat oferty; jeżeli
chcemy silnego miasta to potrzebujemy bogatych mieszkańców, którzy
staną się takim dzięki zaistnieniu firm-miejsc pracy; czyli
publicyty a nie reklamę; kontakty bezpośrednie, promocję
ponadkrajową podkreślającą nasze możliwości i kadrowe i
infrastrukturalne i popytowe.
Już pan Smith napisał żeby otworzyć oddział firmy oprócz kapitału
potrzebuję: ziemi i pracy (pracowników)- czy ta lasia mówi o tym że
w Bydgoszczy jest łatwiej otrzymać to niż gdziekolwiek indziej?
I na koniec:
>> A bez metafur?
To nie metafora - korelacja jest dodatnia, przyczym oba te zjawiska
nie mają związku przyczynowo-skutkowego
.konowal2 napisał:
> W takim razie polecam Rzeczpospolitą, w której regularnie
zamieszczane są
> reklamy miast, czasem poświęcone są temu całe inserty. Z tekstu
wynika, ze
> reklamy będą także właśnie w dziennikach.
> Nie miałem Kotlera w ręku, ale banał że jest budżet i plan - cel
kampanii znam
> bez niego.
> Dla mnie wpływ pomiędzy kampanią a sytuacją lotniska istnieje (jak
sądzę z
> tekstu o którym wspomniałem
Pewnie taki sam jak międzi ilością
> > dzieci z porażeniem mózgowym a ilością telewizorów na jednego
> > mieszkańca.
> >
> > Zastanawia mnie tylko dlaczego Radio Maryja nie reklamuje się
> > w "Parkiecie" albo dlaczego Giełda Warszawska nie reklamuje się w
> > Poradniku Domowym. Może ma to coś do czynienia z grupą docelową,
i
> > jednostkowym kosztem dotarcia z informacją do owej grupy
docelowej?
>
> Jestem za rozmową jak, ale raczej przeciw rozmowie "czy" prowadzić
kampanię.
> Decyzji o tym, żeby zamieścić reklamę w tygodniku, nawet jezeli
nie do końca
> trafnej, nie porównałbym do reklamy Giełdy w Poradniku Domowym. A
alternatywa
> kampania albo dworzec to - pardon - dla mnie demagogia.
Przeglądaj więcej odpowiedzi